Piotr Sieńko: Obejdzie się bez romansu

[2017-11-15 12:08:12]

Kolejny raz odrzucono wyciągniętą rękę. Opozycja parlamentarna liczy na to, że ponad 400 tys. obywatelek i obywateli uciszy się, przeprosi i grzecznie zagłosuje na Zjednoczonych konserwatystów. No nie, już nie. Monopol na zatrzymanie PiS-u już się skończył – środowiska progresywne nie cofną się o krok.

Żądacie by sześć partii, które jest w Komitecie Ratujmy Kobiety, z uśmiechem na ustach machnęło ręką na chore prawo – wasz ukochany „kompromis” antyaborcyjny, brak edukacji seksualnej. Wymagacie hipokryzji ze strony środowisk postępowych. Nie chcecie świeckiego państwa, uważacie, że kobiety są głupszą częścią społeczeństwa. A co najgorsze - hasła o demokracji okazują się czczym gadaniem i nieudolnym podbijaniem słupków w sondażach.

Nie będę pisał o prawie do wolności i godności, opresji i obłudzie osób tworzących polskie ustawodawstwo, także o tym że kobiety są dyskryminowane na rynku pracy, w edukacji czy właśnie w polityce. Chcę opisać, jak opozycja parlamentarna reaguje na projekt ustawy o prawach kobiet i świadomym rodzicielstwie.

Według posła Sławomira Neumanna - Platforma Obywatelska, naszym celem jest zagłada części społeczeństwa. Język, którego używa polityk nie różni się niczym od propagandy rozpowszechnianej przez członków Ruchu Narodowego. Szef klubu parlamentarnego, podobno liberalnej partii, zrównał osoby podpisujące się pod Ratujmy Kobiety z fanatykami nienawidzącymi kobiet. Obraził przy okazji Przedstawicielkę Komitetu, a co - niech wie ta okropna feministka, że z nami się nie zadziera. Jednak warto zacytować te brednie:

Nie będziemy ulegać ekstremistom, ani z jednej, ani z drugiej strony. […] nie będziemy popierać aborcji na życzenie. To, że to się jednej czy drugiej pani, w tym przypadku Barbarze Nowackiej nie podoba, to ja to rozumiem, ale Platforma nie jest partią, która będzie traktowała aborcję jako środek antykoncepcyjny. Nic nowego nie powiedzieliśmy, tacy byliśmy i tacy jesteśmy.

Nie widzę potrzeby, by bronić Barbary Nowackiej – sama robi to mądrze, elegancko i stanowczo odpierając ataki oponentów/ek. Warto jednak zaznaczyć, że z tą „jedną czy drugą panią” Platforma Obywatelska chce wchodzić w koalicję. Takie traktowanie drugiego człowieka jest co najmniej nietaktowne. Z moich informacji wynika, że Barbara Nowacka jest polityczką, liderką Inicjatywy Polska, która w wyborach parlamentarnych otrzymała ponad 75 tys. głosów. Jednak dla posła Sławomira Neumanna jest „jedną czy drugą panią”, ale wcale nie to jest najistotniejsze. Swoimi słowami polityk zignorował głos każdej i każdego, kto się pod projektem podpisał.

To nie koniec rewelacji ze strony PO, w podobnym tonie wypowiedział się niezastąpiony Grzegorz Schetyna. Zdaniem parlamentarzysty Czarny Protest został zawłaszczony przez osoby domagające się liberalizacji obowiązującej ustawy. Poseł postanowił wyjaśnić także, że nie będzie walczył „o poklask radykałów” – cholerne 46% fanatyków i fanatyczek. Strzeżcie się! Takie podejście nie podoba się liderowi…

Jednak warto docenić fakt, że przekaz posłów jest podobny. Co prawda tak samo kłamliwy i bezsensowny, ale jedność to siła. Gdyby wyciąć fragment o aborcji jako środku antykoncepcyjnym i przerwaniu ciąży na życzenie to czym różnic się owa wypowiedź od bilbordów promowanych przez organizacje anty-choice? Niczym. Obrażanie ekspertek, które napisały ustawę jest słabe. Grzegorzu Schetyno, aktywistki serio wiedzą, że aborcja nie jest antykoncepcją. Nie zapominajmy także o słowach wodza, że jeżeli Polka decyduje się na przerwanie ciąży to jest to jej „życzenie”. A ja głupi myślałem, że życzy się sobie czegoś na urodziny i zazwyczaj wszystkiego najlepszego – nie aborcji.

Na IX Kongresie Kobiet poseł Borys Budka poparł projekt Ratujmy Kobiety. Jednak w jednym z wywiadów poparł obecnie obowiązujące prawo. Niestety, Panowie, obłuda i ściemy nie popłacają.

Partia Ryszarda Petru jest Nowoczesna, ale tylko z nazwy. Dla wielu aktywistek i aktywistów było pewne, że poprze w całości projekt Ratujmy Kobiety. Niestety, posłanka Elżbieta Stępień oraz poseł Zbigniew Gryglas zagłosowali za odrzuceniem. Ponadto, Nowoczesna nie przyjęła zaproszenia Komitetu. W zamian za to zaproponowali swoją ustawę, która będzie konsultowana z „organizacjami kobiecymi”. Sprytne zbijanie kapitału, ale to naprawdę można było zrobić inaczej. Posłanka Paulina Henning-Kloska mówi o tym, że Nowoczesna ma pomysł na przeciwwagę do pomysłów, które pojawią się ze strony ultrakonserwatystek. Bardzo dobrze, tylko w jakim celu teraz mówić o projekcie poselskim? Wygląda to tak – Ratujmy Kobiety ma swój pomysł, ale patrzcie na nas. My mamy lepszy, trochę się podczepimy, trochę nie. Cel: odróżniajcie Nowoczesną od Platformy.

Chyba nikt nie marzył o tym, że Polskie Stronnictwo Ludowe poprze prawo do samostanowienia i uzna obywatelki pełnoprawnymi członkiniami polskiego społeczeństwa. Jednak biorąc pod uwagę, że do sejmu trafi obywatelski projekt, który będzie miał na celu zakazanie aborcji, gdy płód jest ciężko i nieodwracalnie uszkodzony muszę zwrócić uwagę na słowa lidera ludowców. Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że:

Dziś aborcja jest dozwolona w trzech przypadkach: gdy ciąża jest wynikiem przestępstwa, gdy zagrożone jest zdrowie kobiety i gdy dziecko jest kalekie. Ten ostatni powód bym usunął.

Liderowi PSL-u pomyliła się jedna kwestia: nikt nie mówi o aborcji dziecka. Zrównywanie płodu z dzieckiem nie ma nic wspólnego z nauką, to nie przystoi posłowi. Tym bardziej, jeżeli jest on lekarzem. Może zamiast skazywania kobiet na jeszcze większe piekło warto byłoby zastanowić się jak pomóc obywatelkom, które już mają dzieci? Chyba warto wnieść mądry projekt z zakresu polityki społecznej, który miałby na celu przywrócenie godności opiekunkom i opiekunom dzieci niepełnosprawnych?

Faktem jest, że zdania na temat prawa do przerywania ciąży są podzielone. Jednak granica cały czas się przesuwa - społeczeństwa w stronę normalności, opozycji w stronę państwa barbarzyńskiego. Państwa, które nie ufa obywatelkom i chce kontrolować ich płodność.
Zjednoczenie całej opozycji pewnie jest możliwe, ale czy to dobry pomysł i czy winą środowisk progresywnych jest to, że śmią mieć inne poglądy, a co za tym idzie wnosić projekty obywatelskie?

Myślę, że ludzie będą czuli się oszukani, gdy z tych samych listy wystartuje „ekstremistka” Barbara Nowacka i Władysław Kosiniak-Kamysz, który skutecznie wnosił o odrzucenie projektu Ratujmy Kobiety.

Pewne kwestie można było rozwiązać inaczej. Wiemy, że Platforma Obywatelska nigdy nie opowiadała się za prawem do wyboru. Trzeba to uszanować, chociaż nie trzeba rozumieć. Ale czy naprawdę były potrzebne takie słowa wypowiadane przez liderów? Warto inaczej, z klasą, szukać pól gdzie można tę współpracę nawiązać. A są one następujące: opieka okołoporodowa, prawo do badań prenatalnych czy dostęp do antykoncepcji. Najpierw zapraszacie lewą stronę na listy, potem powielacie stereotyp feministki – jako fundamentalistki, która:



Ile jeszcze musi się stać ludzkich tragedii byście zrozumieli, że kobiety są ludźmi? Ile jeszcze razy musi się powtórzyć historia Alicji Tysiąc? Ile spraw jeszcze Polska ma przegrać w Strasburgu? Jak wiele kobiet musi zostać zgwałconych byście zauważyli, że niezbędna jest rzetelna edukacja?

Projekt ustawy o prawach kobiet i świadomym rodzicielstwie to nie tylko prawo do aborcji, ale postrzeganie kobiet i model przyjaznego, świeckiego państwa. Naprawdę głosów od Kościoła już nie dostaniecie. Przestańcie obrażać, zacznijcie szanować.


Piotr Sieńko

fot. joemonster.org/mg/181412,lastup, dostęp 02.11.2017


drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:


blogi - ostatnie wpisy


co? gdzie? kiedy?

DLACZEGO POLACY SIĘ NIENAWIDZĄ?
premiera 22 listopada (środa)
Szukam muzyków, realizatorów dźwięku do wspólnego projektu.
wszędzie
zawsze
Najnowszy numer "Dalej! pismo socjalistyczne"
www.dalej.org
wiosna-lato 2017
Petycja o opodatkowaniu księży
Nowy Lewicowy Vlog
Warszawa
Zapraszamy do współpracy
Polska
cały czas
"Czerwony katechizm" - F. Czacki
Zapraszam
LeftRadio - Lewicowe radio
Internet
-
Szukam" Metody interpretacji historii Argentyny" N.Morano

Więcej ogłoszeń...


kalendarium

17 grudnia:

1830 - Zmarł Simón Bolívar, zwany El Libertador (Wyzwoliciel), wódz rewolucji antyhiszpańskiej w Ameryce Południowej.

1897 - W Płocku urodził się rewolucyjny poeta Władysław Broniewski.

1926 - Doszło do zamachu stanu na Litwie, w wyniku którego wojskowi obalili centrolewicowy rząd Mykolasa Šleževičiusa. Dyktatorską władzę objął A. Smetona.

1954 - W Warszawie zmarła Zofia Nałkowska, wybitna pisarka, publicystka i dramatopisarka.

1970 - Grudzień 1970: masakra robotników na przystanku Szybkiej Kolei Miejskiej Gdynia-Stocznia. Zginęło 18 osób.

1987 - Zmarła Marguerite Yourcenar, francuska pisarka. Jako pierwsza kobieta w historii została wybrana w 1980 do Akademii Francuskiej.

1990 - Rząd podjął decyzję o likwidacji budowanej elektrowni jądrowej w Żarnowcu.

2000 - Podpisano umowę o utworzeniu koalicji wyborczej SLD-UP.

2010 - W Tunezji rozpoczęła się rewolta społeczna.

2014 - Anerood Jugnauth z lewicowej partii MSM został po raz trzeci premierem Mauritiusa.


 
Lewica.pl na Facebooku